Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sienkiewicz

Trochę o lekturach szkolnych...

Obraz
Jak to jest z tymi lekturami szkolnymi? Zachęcają dzieci i młodzież do czytania czy wręcz przeciwnie? Czy ktoś w ogóle się w nie jeszcze zagłębia, skoro wystarczy przejrzeć streszczenie? Uczniowie często mówią, że sam fakt, że książka jest obowiązkowa, jakoś ich odpycha. Po części również to odczuwam, w gimnazjum na przykład irytowałam się, gdy musiałam przerwać poznawanie jakiejś powieści na rzecz lektury do szkoły. Wiele osób uważa też, że lista obowiązkowych pozycji powinna zostać zaktualizowana, a stare, niewciągające książki warto zastąpić czymś współczesnym i atrakcyjnym. Inni dorośli są zdania, że na lekcjach omawia się za mało dzieł klasyki literatury. A co ja o tym sądzę? Za chwilę się dowiecie, jednak najpierw moje doświadczenie z lekturami szkolnymi. :) W pierwszej klasie kazano nam przeczytać kilka wybranych rozdziałów lektury "Nasza mama czarodziejką" Joanny Papuzińskiej. Ucieszyłam się wtedy, bo lubiłam książki, a ta okazała się naprawdę ciekawa. W podstawów...

Naj... Książkowy top

Obraz
Dziś przedstawię wam książki, które moim zdaniem są w jakiejś kategorii "naj...". Najśmieszniejsze, najstraszniejsze czy po prostu najlepsze. No to zaczynamy. :D Najlepsza lektura szkolna jaką dotychczas przeczytałam to "W pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza. Oczywiście "Dzieci z Bullerbyn" A.Lindgren, "Ten obcy" I.Jurgielewiczowej, "Kamienie na szaniec" A.Kamińskiego czy "Zemsta" A.Fredro również mi się podobały, ale żadna lektura nie wciągnęła mnie tak bardzo, jak "W pustyni i w puszczy". Afrykańskie przygody Stasia i Nel były niezwykłe i uwielbiałam je poznawać. Przeczytałam też ich kontynuację, o której możecie dowiedzieć się więcej  tutaj. Najlepsza książka z czasów, gdy byłam młodsza to seria powieści Astrid Lindgren o Pippi Pończoszance. Gdy dopiero zaczynałam przygodę z czytaniem, uwielbiałam po nie sięgać. Przeczytałam chyba wszystkie istniejące lektury o rudowłosej Pippi, Tommym i Annice. ...