Naj... Książkowy top
Dziś przedstawię wam książki, które moim zdaniem są w jakiejś kategorii "naj...". Najśmieszniejsze, najstraszniejsze czy po prostu najlepsze. No to zaczynamy. :D Najlepsza lektura szkolna jaką dotychczas przeczytałam to "W pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza. Oczywiście "Dzieci z Bullerbyn" A.Lindgren, "Ten obcy" I.Jurgielewiczowej, "Kamienie na szaniec" A.Kamińskiego czy "Zemsta" A.Fredro również mi się podobały, ale żadna lektura nie wciągnęła mnie tak bardzo, jak "W pustyni i w puszczy". Afrykańskie przygody Stasia i Nel były niezwykłe i uwielbiałam je poznawać. Przeczytałam też ich kontynuację, o której możecie dowiedzieć się więcej tutaj. Najlepsza książka z czasów, gdy byłam młodsza to seria powieści Astrid Lindgren o Pippi Pończoszance. Gdy dopiero zaczynałam przygodę z czytaniem, uwielbiałam po nie sięgać. Przeczytałam chyba wszystkie istniejące lektury o rudowłosej Pippi, Tommym i Annice. ...