Posty

Wyświetlam posty z etykietą szkoła

Trochę o lekturach szkolnych...

Obraz
Jak to jest z tymi lekturami szkolnymi? Zachęcają dzieci i młodzież do czytania czy wręcz przeciwnie? Czy ktoś w ogóle się w nie jeszcze zagłębia, skoro wystarczy przejrzeć streszczenie? Uczniowie często mówią, że sam fakt, że książka jest obowiązkowa, jakoś ich odpycha. Po części również to odczuwam, w gimnazjum na przykład irytowałam się, gdy musiałam przerwać poznawanie jakiejś powieści na rzecz lektury do szkoły. Wiele osób uważa też, że lista obowiązkowych pozycji powinna zostać zaktualizowana, a stare, niewciągające książki warto zastąpić czymś współczesnym i atrakcyjnym. Inni dorośli są zdania, że na lekcjach omawia się za mało dzieł klasyki literatury. A co ja o tym sądzę? Za chwilę się dowiecie, jednak najpierw moje doświadczenie z lekturami szkolnymi. :) W pierwszej klasie kazano nam przeczytać kilka wybranych rozdziałów lektury "Nasza mama czarodziejką" Joanny Papuzińskiej. Ucieszyłam się wtedy, bo lubiłam książki, a ta okazała się naprawdę ciekawa. W podstawów...