Jak podbić świat za pomocą popkultury? Euny Hong "Cool po koreańsku"
Idąc szkolnym korytarzem podczas przerwy, zazwyczaj mijam co najmniej kilka osób, na których plecakach widać przypinki z k-popowych zespołów. Niemal w każdym domu znajdują się urządzenia marki Samsung. Na ulicach nie brakuje samochodów Hyundai. A jeśli chcemy zjeść kimchi, uda nam się odszukać w Polsce odpowiednią restaurację. Co łączy te wszystkie rzeczy? Ich właściciele/użytkownicy padli ofiarą hallyu, czyli sprytnie zaplanowanej koreańskiej fali popkultury. Więcej na ten temat możemy przeczytać w książce Euny Hong: "Cool po koreańsku. Narodziny fenomenu. Jak jeden naród podbił świat za pomocą popkultury."
Autorka książki jest Koreanką, ale urodziła się w Stanach Zjednoczonych. W wieku 12 lat przeprowadziła się z rodziną z powrotem do Korei, do Seulu. Spisała więc swoje wspomnienia dotyczące szkoły, systemu edukacji, sklepów i ogólnie życia w tym państwie, zanim nastąpił jego gigantyczny rozwój. Odbyła również rozmowy z wieloma osobami m.in dyrektorem działu popkultury czy byłą członkinią zespołu Kim Sisters. W efekcie możemy poznać dokładną analizę etapów rozwoju Korei (jak do tego doszło tak szybko?),a także dowiedzieć się, na czym polega fenomen k-popu, k-dramy, k-kina czy koreańskich urządzeń technologicznych. Dzięki książce da się również lepiej zrozumieć kulturę tego kraju oraz psychikę jego mieszkańców.
Mimo tego, że nie była to powieść, książka mnie wciągnęła. Wszystko zostało opisane w niej w interesujący i zrozumiały sposób. Rozdziały zawierały ciekawe porównania, przykłady, a w całości nie zabrakło humoru. Polecam nie tylko fanom Korei ale też tym, którzy nie pojmują tego wielkiego szału na jej kulturę. :)
Trzeba przyznać, że hallyu osiągnęło wielką popularność. Czy ktokolwiek nie zna piosenki "Gangnam Style" od PSY? I chyba ciężko nie zgodzić się z fragmentem książki, mówiącym o tym, że kupując k-pop, kupuje się pewien styl życia. Jak to w ogóle możliwe, że amerykanizacja zaczęła ustępować "koreanizacji"? Przeczytajcie, to poznacie odpowiedź. ;)
Autorka książki jest Koreanką, ale urodziła się w Stanach Zjednoczonych. W wieku 12 lat przeprowadziła się z rodziną z powrotem do Korei, do Seulu. Spisała więc swoje wspomnienia dotyczące szkoły, systemu edukacji, sklepów i ogólnie życia w tym państwie, zanim nastąpił jego gigantyczny rozwój. Odbyła również rozmowy z wieloma osobami m.in dyrektorem działu popkultury czy byłą członkinią zespołu Kim Sisters. W efekcie możemy poznać dokładną analizę etapów rozwoju Korei (jak do tego doszło tak szybko?),a także dowiedzieć się, na czym polega fenomen k-popu, k-dramy, k-kina czy koreańskich urządzeń technologicznych. Dzięki książce da się również lepiej zrozumieć kulturę tego kraju oraz psychikę jego mieszkańców.
Mimo tego, że nie była to powieść, książka mnie wciągnęła. Wszystko zostało opisane w niej w interesujący i zrozumiały sposób. Rozdziały zawierały ciekawe porównania, przykłady, a w całości nie zabrakło humoru. Polecam nie tylko fanom Korei ale też tym, którzy nie pojmują tego wielkiego szału na jej kulturę. :)
Trzeba przyznać, że hallyu osiągnęło wielką popularność. Czy ktokolwiek nie zna piosenki "Gangnam Style" od PSY? I chyba ciężko nie zgodzić się z fragmentem książki, mówiącym o tym, że kupując k-pop, kupuje się pewien styl życia. Jak to w ogóle możliwe, że amerykanizacja zaczęła ustępować "koreanizacji"? Przeczytajcie, to poznacie odpowiedź. ;)
Komentarze
Prześlij komentarz