W świecie nastolatków... Rainbow Rowell "Eleonora i Park"

Jakich książek szukają często nastolatki? Takich, z którymi bohaterami można się utożsamić, ale jednak przedstawiona w nich historia jest oryginalna i ciekawa. Takich, jakie trochę mówią o emocjach towarzyszących nam wszystkim, ale z nietypowymi schematami i niebanalnymi postaciami. Takich, w których główni bohaterowie to osoby w naszym wieku, chodzące do szkoły i przeżywające problemy nastolatków. I oczywiście szukamy książek dobrze napisanych. Powieścią spełniającą wszystkie te wymagania jest pozycja "Eleonora i Park" Rainbow Rowell.


Eleonora to ruda, dziwna szesnastolatka. Nie jest szczupła i nie uważa się za ładną. Jej nietypowe ubrania przyciągają uwagę, ale raczej nie w pozytywny sposób. Musi jakoś przetrwać szkołę, pełną wrednych, wyśmiewających się z niej i dokuczających ludzi. W domu wcale nie jest lepiej.
Park to ciemnowłosy chłopak, którego matka pochodzi z Korei. Nie ma większych problemów z ludźmi z klasy, choć czasem wolałby się od nich całkowicie odciąć. Wytrwale stara się zdobyć pozwolenie na prawo jazdy, choć jego ojciec jest bardzo wymagający.
Dwójkę bohaterów niespodziewanie zaczyna łączyć coś więcej. Weekendy stają się najgorszymi daniami, gdyż wtedy się nie spotykają. Sprawy nie są proste, ich relację czeka mnóstwo przeszkód, a wszystko wokół wydaję się działać na przekór miłości między Eleonorą i Parkiem. Jak długo uda jej się przetrwać?

W książce podobało mi się to, że bohaterowie nie byli typowi i przeżywali oryginalne historie, a mimo tego dało się z nimi świetnie utożsamić. Kto z nas w końcu nie miał nigdy tak, że potrafił coś zrobić, ale gdy jakaś osoba na nas patrzyła, to już nam to nie wychodziło? ;) Pewnie wielu ludziom zdarzyło się też odczuwać złość na siebie, po płaczu z błahego powodu. Zatem można odnieść wrażenie, że autorka powieści doskonale rozumie nastolatki. 
To co mi się nie podobało to fakt, że niektóre rozwiązania dało się przewidzieć. Denerwowała mnie też duża ilość przekleństw w tekście. Rozumiem, że autorka chciała lepiej pokazać uczucia i poziom kultury niektórych postaci, ale jak dla mnie i tak pojawiały się one zbyt często.
Mimo wszystko książka bardzo wciągała i dobrze się ją czytało. Zatem polecam ją nastolatkom. :) 

Komentarze

Popularne posty

Coś dla opiekunów Baśnioboru... :)

Kiedy człowiek słyszy, a kiedy słucha... Dorota Terakowska "Ono"

W świecie wierzeń naszych przodków... Aleksander Gieysztor "Mitologia Słowian"