Niebezpieczne i wspaniałe podróże
Na pytanie "Czy lubisz podróżować" większość osób odpowiada twierdząco. Jednak niewielu z nich poświęca temu całe swoje życie i nie dla wszystkich jest to pasja. Zapewne bardzo mało ludzi potrafiłyby cały czas zmieniać miejsce zamieszkania na różne hostele, ciągle się przepakowywać i narażać się na różne niebezpieczeństwa. Jedząc to, co miejscowi i żyć tam, gdzie oni. Jednak są osoby, które to uwielbiają, a różne niedogodności nie przeszkadzają im w podziwianiu świata i poznawaniu różnych kultur. Jedną z nich jest Beata Pawlikowska, odważna podróżniczka, która wyrusza na dalekie wyprawy całkiem sama i kocha to, co robi. Dziś przedstawię wam jedną z jej książek.
Beata Pawlikowska napisała wiele książek o podróżach w różne miejsca (np. "Blondynka w Japonii", "Blondynka w Paragwaju"). Ja jednak sięgnęłam po taką, w której autorka przedstawia to, jak szykuje się do podróży, jak kupuje bilety oraz jak radzi sobie ze strachem i innymi trudnościami. Przytacza przy tym historie, które wydarzyły się podczas wypraw w różne strony świata. Oprócz poznania niezwykłych i często niebezpiecznych przygód, z książki dowiadujemy się również tego, jak Beata organizuje swoje podróże. Jeśli ktoś chciałby iść jej drogą, lub po prostu odwiedzić jakieś dalekie miejsce, może skorzystać ze wskazówek z tej książki. ;)
"Samotne wyprawy" Beaty Pawlikowskiej to dosyć gruba książka (538 stron). Jednak zawiera ona niezwykłe zdjęcia, a każdy rozdział jest ciekawy, co sprawia, że czyta się ją w miarę szybko. Bardzo mnie wciągnęła, a dzięki temu, że pomiędzy wskazówkami a radami znajdowały się opisy różnych przygód, nie nudziłam się. Nie zamierzam zostać podróżniczką (chyba, że książkową ;) ), ale cieszę się, że mogłam przeczytać wskazówki, ponieważ dowiedziałam się, w jaki sposób autorka organizuje swoje wyprawy. Pokazało mi to, że aby zobaczyć ciekawe widoki i niesamowite miejsca, trzeba się bardzo postarać i załatwić mnóstwo innych, niekoniecznie przyjemnych spraw. Jednak dla tak wspaniałego efektu, warto to zrobić.
Myślę, że książka spodoba się naprawdę każdemu. Miłośnicy podróży, zwolennicy niewyruszania w dalekie miejsca, nastolatkowie i dorośli- ta książka jest dla was. :D
Beata Pawlikowska napisała wiele książek o podróżach w różne miejsca (np. "Blondynka w Japonii", "Blondynka w Paragwaju"). Ja jednak sięgnęłam po taką, w której autorka przedstawia to, jak szykuje się do podróży, jak kupuje bilety oraz jak radzi sobie ze strachem i innymi trudnościami. Przytacza przy tym historie, które wydarzyły się podczas wypraw w różne strony świata. Oprócz poznania niezwykłych i często niebezpiecznych przygód, z książki dowiadujemy się również tego, jak Beata organizuje swoje podróże. Jeśli ktoś chciałby iść jej drogą, lub po prostu odwiedzić jakieś dalekie miejsce, może skorzystać ze wskazówek z tej książki. ;)
"Samotne wyprawy" Beaty Pawlikowskiej to dosyć gruba książka (538 stron). Jednak zawiera ona niezwykłe zdjęcia, a każdy rozdział jest ciekawy, co sprawia, że czyta się ją w miarę szybko. Bardzo mnie wciągnęła, a dzięki temu, że pomiędzy wskazówkami a radami znajdowały się opisy różnych przygód, nie nudziłam się. Nie zamierzam zostać podróżniczką (chyba, że książkową ;) ), ale cieszę się, że mogłam przeczytać wskazówki, ponieważ dowiedziałam się, w jaki sposób autorka organizuje swoje wyprawy. Pokazało mi to, że aby zobaczyć ciekawe widoki i niesamowite miejsca, trzeba się bardzo postarać i załatwić mnóstwo innych, niekoniecznie przyjemnych spraw. Jednak dla tak wspaniałego efektu, warto to zrobić.
Myślę, że książka spodoba się naprawdę każdemu. Miłośnicy podróży, zwolennicy niewyruszania w dalekie miejsca, nastolatkowie i dorośli- ta książka jest dla was. :D



Komentarze
Prześlij komentarz