Był sobie pies

Kilka miesięcy temu można było iść do kina na film "Był sobie pies", który został nakręcony na podstawie książki W.Bruce Camerona. Ja również go widziałam, jednak najpierw przeczytałam powieść. No i jak to zwykle bywa- podobała mi się ona bardziej niż  ekranizacja (chociaż też była bardzo ciekawa). Moja koleżanka, która przeczytała lekturę po zobaczeniu filmu, ma takie same zdanie. W takim razie nieważne czy już widzieliście ekranizację czy nie, możecie zajrzeć do tej książki. :)



 Jest to książka opowiadająca historie różnych ludzi, tylko że z perspektywy psa (narratora). Główny bohater przeżywa kilka żyć, w których  nosi różne imiona, za każdym razem inaczej wygląda, czasem jest psem, a czasem suczką i towarzyszy wielu ludziom. Policjantowi, jako partner w pracy, dziecku, jako przyjaciel, samotnej kobiecie, jako towarzysz... We wszystkich wcieleniach przeżywa ciekawe przygody i przynosi radość swojemu właścicielowi. Bardzo dobrze spełnia swoją rolę i poznaje problemy ludzi.


Książka zawiera kilka wzruszających historii i pozwala spojrzeć na ludzki świat oczami czworonoga. Potwierdza też, że pies może być najlepszym i najwierniejszym przyjacielem człowieka oraz że zwierzęta rozumieją więcej, niż mogło nam się wydawać. Serdecznie polecam! :)




Komentarze

Popularne posty

Coś dla opiekunów Baśnioboru... :)

Kiedy człowiek słyszy, a kiedy słucha... Dorota Terakowska "Ono"

Najbardziej nietypowy narrator... Markus Zusak "Złodziejka książek"